ASG, czyli potocznie zwany "airsoft" jest przez niektórych traktowany jako totalna pasja, przez niektórych jako niesamowita przygoda, przez innych jako trening taktyczny, a jeszcze przez innych jako sport ekstremalny. Całości towarzyszą zazwyczaj niesamowite emocje. Postaramy się wprowadzić Was w ten świat. Początkującym graczom pokazać "co z czym się je". Ba! i może tych doświadczonych "wyjadaczy" uda nam sie czymś zaciekawić. Zapraszamy do lektury.
Witam Was serdecznie. Chciałbym Wam
dzisiaj przedstawić temat, który jest wałkowany chyba od samego
początku istnienia asg, a na pewno w kręgach użytkowników replik,
którym fabryczne osiągi karabinków nie wystarczały. Temat mega
obszerny, materiału starczyłoby na co najmniej grubą książkę.
Jednocześnie dość kontrowersyjny ze względu, iż nie istnieje
żadna szkoła wykładająca przedmiot jakim mogłoby być
serwisowanie replik ASG, a użytkownicy swoje teorie i patenty
podpierają wyłącznie doświadczeniem (swoim lub innych
użytkowników). Tematem tym, jak pewnie już się domyślacie, jest
tuning replik ASG. Ze względu na obszerność materiału podzielimy
go na kilka podtematów i rozdziałów.
W pierwszej kolejności chcielibyśmy
przedstawić zalety tuningu, tj. kiedy warto tak owy przeprowadzić i
w jakim zakresie.
Tuning mechaniczny repliki. Jeżeli
nie wystarczają nam fabryczne osiągi repliki i chcemy poprawić w
niej:
a) skupienie
b) szybkostrzelność
c) prędk. Wylotową
d) reakcję na spust
e) zasięg
f) harmonię pracy
Tuning kosmetyczny: Jeżeli
replika nie podoba nam się wizualnie, albo jeżeli chcemy mieć
oryginalną replikę. Taki tuning zazwyczaj obejmuje wszelkie
wymiany części zewn. takich jak kolby, chwyty takt./pistoletowe,
korpusy, atrapy tłumików etc, oraz malowania poszczególnych
części bądź całych replik. Ogranicza nas bowiem tylko
wyobraźnia.
Renowacja starych, zużytych replik. Jeżeli mamy leciwą replikę, która przeszła niejedno i wówczas chcemy przywrócić jej dawne lata świetności.
Dzisiaj skupimy się nad tuningiem
replik używanych. Nie pierwszy ani nie ostatni raz się zdarza, gdy
kupujecie replikę używaną, ponieważ, albo to cena jest okazyjna,
albo replika bardzo Wam się podoba, a nie ma jej w ofercie żadnych
sklepów, albo oba przykłady naraz. Z zakupem repliki używanej może
nie jest tak trudno jak z zakupem używanego auta, jednak warto
zastanowić się nad paroma kwestiami. Nie będziemy ich omawiali w
tym poście, bo to materiał na kolejną „knigę”. Załóżmy
zatem, że kupiliśmy już taką replikę, jednak jej osiągi wołają
o pomstę do nieba. Dla przykładu i wizualizacji na nasz warsztat
trafiła replika M16A4 jednego z naszych pracowników działu
biurowego. Ze wstępnego wywiadu wiemy, że replika ma wiek ok. 4-5
lat i „wypluła” już z siebie wiele paczek kulek. Replika po
wstępnych oględzinach pokazuje nam prędk. Wylotową ok. 260 [fps].
Do CQB z taką repliką nie zamierzamy nawet wchodzić ;) Zadanie
jakie stawiamy przed sobą to osiągnięcie prędk. Wylotowej: ~ 450
[fps], zasięg efektywny ok. 50-60m. (chcemy trafić strzałem w cel
wielkości głowy z tej odległości). Tuning chcemy zrobić w taki
sposób, aby nie wpłynął mocno na żywotność repliki. Zatem, do
roboty!
Zdj.1 M16A4 AEG
Skupienie, zasięg
Zdj.2 Front repliki z wyciągniętym zespołem lufy i komory h-u
Jedną z najwazniejszych kwestii w ASG
jest właśnie skupienie oraz celność repliki. Nieraz te cechy
repliki okazywały się ważniejsze niż „popularna” wśród
początkujących maniaków cecha jaką jest prędk. Wylotowa. Samymi
„efpeesami” nie zdziałamy wiele gdy mamy tak horendalny rozrzut,
że z 30 m nie jesteśmy trafić w stojącą sylwetkę człowieka. Co
odpowiada za poprawne skupienie, celność oraz wymagany zasięg? Są
to przede wszystkim części takie jak:
lufa wewnętrzna
gumka hop-up (dobrej jakości)
odpowiednio dopasowany dystanser
oraz sama regulacja hop-up
Po rozłożeniu naszej repliki okazało
się, że już kiedys była poddawana pewnym przeróbkom. Prócz
stockowej lufy wewn. w karabinku była zamontowana gumka hop-up
bezbarwna, najprawdopodobniej firmy SHS, oraz doszczelniana komora
hop-up ze stajni Element. Rozkładamy zatem cały zespół i
sprawdzamy go pod kątem jakości.
Zdj.3 Uszkodzona gumka h-u
Gumka hop-up okazuje się niesprawna.
Widoczna na niej dosyć niemała dziura, która wpływa na
rozszczelnienie oraz błędną pracę samej gumki. W tym przypadku
polecamy wymienić samą gumkę. Jest wiele firm, które oferują
dobrej jakości gumki hop-up. W tym przypadku wymienimy gumkę na
czarną ze stajni SYSTEMA.
Zdj.4 Nowa gumka h-u
Nałożona na lufę guma dość
opornie wchodzi do komory hop-up, robimy to delikatnie tak aby nie
podwinąć gumki. Opór to dobra oznaka – zespół komory hop-up i
gumki będzie szczelny. Aby sobie pomóc, możemy użyć olejku
silikonowego.
Zdj. 5 Montaż komory hop-up na lufę z gumą h-u.
Pamiętajmy jednak, że używamy go tylko z zewnątrz
gumki. Wewnątrz gumka musi być sucha, by zapewniła dobre tarcie, a
tym samym prawidłowe podkręcenie wystrzeliwanej kulki.
Kiedy lufa zostanie już prawidłowo
osadzona w komorze h-u, zaciskamy klin, który zapobiega rotacji lufy
względem komory.
Zdj.6 Dobór dystansera
Po tej czynności zabieramy się za dopasowanie
dystansera. Zazwyczaj tak owe mamy od razu w zestawach z gumką h-u,
jednak w przypadku, gdy nam zabraknie tej części warto zaopatrzyć
się w coś na wzór silikonowego wałeczka. Musi być dopasowany w
taki sposób, by w przypadku kiedy komora jest ustawiona na pozycję
„0” dystanser był całkowicie schowany a gumka nie wchodziła w
prześwit lufy wewn.
Zdj.7 Montaż dystansera
Po dopasowaniu i złożeniu całości
możemy dodatkowo zapobiec niechcianym przedmuchom uszczelniając
komorę na wysokości klinu. Możemy to zrobić za pomocą taśmy
teflonowej.
Zdj.8 Gotowa komora hop-up
Podusmowanie: Odpowienio doszczelniona
komora spowoduje, że ciśnienie nie będzie nam uciekało tak jak w
przypadku komór fabrycznych co przełoży nam się to we wzroście
prędk. Wylotowej. Wymiana gumki hop-up na dobrej jakości wpłynie
na prawidłowe działanie systemu podkręcania kulki co przekładać
się będzie na wzroście efektywnego zasięgu. Wymiana lufy wewn. na
precyzyjną spowoduje wzrost skupienia repliki. Zależy nam przecież,
aby kulki trafiały w cel z jak największą powtarzalnością.
Witam, na warsztat dziś trafia MP7 od firmy Tokio Marui (replika już dość wysłużona, ok 8 lat stażu na airsoftowych polach walki). Jest to replika pistoletu maszynowego idealna jako główna "broń" do taktyki czarnej (CQB), lub jako tzw. "boczniak" dla snajperów. MP7 jest w standardzie Tokio-Marui, w związku z tym wszelkie podobne przeróbki możecie robić z replikami firmy WELL.
Jak większość z Was wie, elektryczne repliki pistoletów maszynowych MP7 w standardzie Tokio-Marui są zasilane akumulatorem Ni-MH o napięciu 7,2V i pojemności 450 mAh.
Droga od akumulatora przechodzi poprzez wtyk baterii, bezpiecznik, kostkę stykową do silnika. Naszym zadaniem skrócenie tej drogi oraz wyeliminowanie utraty prądu na tej drodze.
Zabieramy się zatem do pracy:
1. Rozbieramy replikę tak, aby dostać się do gearbox'a, kostki stykowej (która w tym modelu znajduje się w oddzielnej obudowie pomiędzy gearbox'em, a komorą hop-up, oraz panelu bezpiecznika i gniazda akumulatora.
Powyżej replika przed wyciągnięciem powyżej wymienionych części. Dane elementy możemy wydostać z repliki na dwa sposoby:
1. Możemy rozebrac korpus na dwie części (połówki)
2. Możemy wyciągnąć cały panel niezbędnych nam elementów od strony tyłu repliki (po wybiciu wszelkich pinów, wyciągnięciu wszystkich dźwigni oraz wyciągnięciu języka spustowego.
Poniżej pokazujemy elementy, które będziemy przerabiać:
Zanim zabierzemy się za jakiekolwiek przeróbki warto zastanowić sie nad akumulatorem, jaki będziemy chcieli zmieścić w replice. Dostępnych jest parę modeli akumulatorów. My wybraliśmy akumulator LiPO 7,4V 950 mAh.
Oczywiście standardowy wtyk "Tamyia mała" przerobiliśmy na wtyk "T-deans", przez wielu zwany poprostu: "T-conect" (widoczny na zdjęciu) - Pamiętajmy, że zależy nam na jak najmniejszej utracie prądu (wtyk "T-connect" lepiej przewodzi niż Tamyia mała"). Oczywiście dodatkowo skróciliśmy okablowanie, aby łatwiej było mieścić cały pakiet.
Aby zmieścić dany pakiet, musimy zdeinstalować tradycyjne gniazdo akumulatora:
Zyskujemy tym samym trochę więcej miejsca, aby zmieścić wybrany przez nas akumulator. Po tej czynności zabieramy się za panel kostki stykowej.
Przede wszystkim musimy usunąć panel bezpiecznika, który w tym przypadku jest nam niepotrzebny:
Po zdeinstalowaniu panelu bezpiecznika przygotowujemy wtyki pod wyjście okablowania. Zależy nam na schemacie:
Warto zastanowić się w którym miejscu wypuścić okablowanie tak, aby nie zabierały nam dużo miejsca. Pamiętajmy, że okablowanie zamieniamy na niskooporowe, których średnica jest większa, niż standardowe okablowanie.
Demontujemy okablowanie wyprowadzone z silnika i przygotowujemy okablowanie niskooporowe. Instalujemy całość zgodnie ze schematem z Ryc.2.
Okablowanie "+" (czerwone) poprowadziliśmy od silnika do wtyku kostki stykowej. Z drugiej strony kostki stykowej okablowanie "+" (czerwone) dalej wychodzi w kierunku akumulatora. Okablowanie "-" (czarne) wychodzi od silnika i biegnie prosto do wyjścia na wtyk akumulatora. Warto zwrócić uwagę, że okablowanie staramy się prowadzić w miejscu panelu bezpiecznika. Poprostu wykorzystujemy tu wcześniej zdobytą przestrzeń.
Kiedy mamy już ustaloną długość okablowania i cały pakiet jest gotowy do złożenia, instalujemy wtyk "T-connect". W naszym przypadku otworzyliśmy korpus na dwie części, w związku z tym możemy zobrazować przekrój całości względem repliki:
Jeżeli wszystko nam się zgadza, zamykamy korpus i składamy replikę w całość. Przy składaniu należy zwrócić uwagę, aby zamontować dźwignie przerywacza ognia na swoim miejscu:
Po złożeniu całego korpusu replika prezentuje się mniej więcej tak:
Pamiętajcie o odpowiedniej długości okablowania wyprowadzonego z repliki. Myślę, że śmiało możecie zrobić odrobinę krótsze wyjście niż na zdjęciu powyżej.
Po złożeniu całości montujemy akumulator do środka, sprawdzamy, czy okablowanie zmieści się wraz z akumulatorem wewnątrz repliki. Całość zamykamy końcówką z tlumikiem płomienia.
Jak widać, cały pakiet zmieścił się bez problemu. Akumulator był dobrany pod szerokość korpusu. W związku z tym nie ma możliwości, aby podczas biegania z repliką latał i obijał się w obudowie.
Replika po przeróbkach posiada zauważalną poprawę reakcji na spust. Replika pracuje przyjemniej. Szybkostrzelność jest widocznie zwiększona. Z biegiem czasu warto zainwestować w tego typu przeróbki.
Podsumowanie:
Na plus:
+ Diametralne zwiększenie reakcji na spust
+ Zwiększenie szybkostrzelności repliki
+ Zminimalizowanie utraty prądu podczas strzelania
+ Możliwość używania akumulatorów LiPO lepszej jakości niż standardowe NiMH
Na minus:
- Po usunięciu bezpiecznika, pakiet jest narażony na uszkodzenie akumulatora. Takie rzeczy jednak są następstwem czynności, gdy po zacięciu naciskamy nadal na język spustowy powodując wystapienie zwarcia. Jeżeli będziemy przestrzegać pewnych zasad, szczególnie w przypadku zacięć GB, tego typu zdarzenia nie wystapią.
Czołem! Pewnie każdy z Was miał taki (u jednych dłuższy u innych krótszy) czas kiedy biegało się ze stockowymi magazynkami typu hi-cap. W tym poście nie mamy jednak zamiaru rozpisywać się na temat ich zalet i wad. Jak większość z Was wie, magazynki typu hi-cap (high capacity) są to magazynki składające się z dwóch komór, jednej gromadzącej kulki, drugiej w formie kanaliku doprowadzającego kulki do komory hop-up repliki. Jak często zdarzało Wam się przekręcić sprężynę w magazynku? Magazynek nie podaje kulek, nie podkręca
amunicji? Poniżej pokażemy Wam jak rozwiązać problem samemu.
Każdy magazynek typu hi-cap posiada w swoim kole zębatym sprężynę płaską, która poprzez nakręcanie "maga" napina się. W momencie strzału kiedy kolejna kulka jest wpychana do komory hop-up sprężyna płaska odkręca się powodując obrót koła zębatego, które z kolei podaje kulki do kanaliku wrzucającego amunicję do komory hop-up. Jak wiadomo każda sprężyna ma swoją ograniczoną wytrzymałość. To samo tyczy się plastikowego mocowania sprężyny. W momencie gdy zbyt mocno nakręcimy sprężynę, spowoduje ona uszkodzenie któregoś z tych dwóch elementów.
Ryc. 1 Budowa magazynku typu hi-cap
W momencie gdy podkręcając kulki zbyt
mocno nakręcimy sprężynę, siła jej sprężystości może
spowodować zerwanie zaczepów sprężyny. Prawie wszystkie magazynki
typu Hi-Cap posiadają takie zaczepy plastikowe (zdj.5). Nie trudno zatem
domyślić się co ulegnie pierwsze uszkodzeniu. Sprężyna jest w
stanie wyrwać taki zaczep z koła zębatego.
Nie trzeba jednak spisywać takiego
magazynka od razu na straty. Każde koło zębate (wcześniej
nieuszkodzone) posiada takie dwa zaczepy, jak widać na zdjęciu.
Sprężyna płaska w momencie zerwania zazwyczaj łamie tylko jeden
zaczep. W związku z tym mamy jeszcze jedną szansę, aby na starym
kole zębatym jeszcze raz zamontować sprężynę płaską. Poniżej
pokazujemy jak to zrobić.
Krok 1.
Aby dostać się do większości magazynków należy wyciągnąć wnętrze "maga" z jego obudowy. Najczęściej takie wnętrze jest przymocowane do obudowy śrubką. Zdarzają się również mocowania za pomocą pinu, który wówczas należy wybić.
Zdj.2 Stopki magazynków
Krok 2.
Po wyciągnięciu wnętrza "maga" należy odkręcić wszystkie śrubki mocujące dwie połówki wkładu magazynka.
Zdj. 3 Wnętrze "maga" wyciągnięte z obudowy (warto zwrócić uwagę, że wnętrze jest mocowane do obudowy za pomocą pinu)
Krok 3.
Po rozłożeniu wnętrza na dwie połowy, należy zabrać się za interesujące nas koło zębate (pokazane na Ryc.1).
Zdj. 4 Wnętrze rozłożone na dwie części
Krok 4.
Zdejmujemy ostrożnie osłonę sprężyny płaskiej. Robimy to ostrożnie, żeby sprężyna nie wystrzeliła nam na zewnątrz. Wówczas czekałoby nas dużo mozolnej pracy z ponownym nakręcaniem sprężyny. Poniżej zdjęcie pokazuje odkrytą sprężynę płaską. Oba zaczepy są całe.
Zdj. 5 Sprężyna płaska zamontowana w kole zębatym
Krok 5.
Jeżeli pozostał nam już tylko jeden zaczep, mocujemy w nim sprężynę płaską tak, aby w żadnym wypadku nie miała możliwości wysunąć się z niego. Poniżej zdjęcie z dwoma całymi zaczepami.
Zdj 6. Tarcza koła zębatego z dwoma sprawnymi zaczepami spręzyny płaskiej oraz sprężyna płaska w kole zębatym
Krok 6.
Całe koło zębate zakrywamy plastikową zaślepką. Pamiętajmy, że cała tarcza koła zębatego powinna znajdować się poza obudową wkładu, natomiast samo koło wraz ze sprężyną płaską mieści się wewnątrz.
Zdj. 6 Połowa wkładu przygotowana do złożenia
Krok 7.
Składamy dwie połowy wnętrza magazynka. Uwaga! Pamiętajcie o częściach takich jak: klapka otworu do wsypywania kulek, pazur trzymający kulki przy wylocie, anti-reversal koła zębatego. Te części lubią wyskoczyć ze swojego miejsca w momencie rozbierania. Zanim złożycie całość upewnijcie się, że wszystko jest na swoim miejscu (ryc.1).
Krok 8.
Wsuwamy wnętrze magazynka do jego obudowy. W przypadku magazynków gdzie wkład jest przykręcany śrubką do magazynka, ważne jest aby nie zgubić tulejki, która potrafi "uciec" w momencie rozkręcania wkładu na dwie części.
Krok 9.
Zasypujemy magazynek i podkręcamy magazynek tak, aby kulki pojawiły się w otworze przez który kulki wchodzą do komory hop-up.
Krok 10.
Odciągamy paznokciem pazur trzymający kulki. Jeżeli kulki zostaną wyrzucone na zewn. tym samym sprężyna płaska ulegnie rozluźnieniu, to znaczy, że magazynek jest znowu sprawny.
Robota przy tym nie jest wcale trudna a i całkiem przyjemna. Pilnujmy tylko żeby nie zgubić żadnych drobnych elementów. Sprawdźcie jeszcze raz wszystkie części przed samym złożeniem wkładu.
"Replika
MP5A5 ze stajni JG jest jedną ze sztandarowych replik polecanych dla
początkujących graczy, którzy chcą zacząć swoją przygodę z
Airsoftem."
Cichy
"Firma
J.G.Works postanowiła wyjść krok w stronę tych, którzy
chcieliby posiadać jedną replikę do taktyki czarnej i zielonej.
Zaczęła w swych replikach montować specjalną, regulowaną
prowadnicę sprężyny głównej. Umożliwia to nam zakupić stockową
replikę i od razu udać się z nią na strzelankę CQB."
Mąka
Zdj.1. MP5JG069
MP5J (JG069)
Wśród
większości znanych mi strzelanek CQB panuje niepisana zasada (a
gdzieniegdzie wymagana) dotycząca limitu prędk. wylotowej replik:
< 350 [fps]. Jeszcze niedawno większość replik wprowadzanych na
rynek Polski wymagała w tym przypadku wymiany sprężyny głównej
na słabszą. Ta sama sytuacja dotyczyła nawet replik broni, która
w rzeczywistości jest przeznaczona typowo do taktyki czarnej.
J.G.Works zaczęła w swoich replikach montować specjalne prowadnice
sprężyny głównej, które, nawet początkujący użytkownik
AEG'ów, może regulować za pomocą klucza imbusowego.
Jedną
z takich „elektryków” jest replika pistoletu maszynowego H&K
MP5 A5. Chociaż model ten istnieje na rynku już od wielu lat, to
wprowadzono w nim już niejedną zmianę. Poniżej pokazujemy nową
MP5 model JG069, który aktualnie występuje na rynku ASG.
Mąka
Zdj.2. MP5JG069 w całej okazałości
1. Co
na zewnątrz? - Replika zaopatrzona jest w standardowy tłumik
płomienia, montowany na zatrzask. Gdy go zdejmiemy i odkręcimy
zaślepkę gwintu, ukaże nam się gwint 14
mm, na który możemy nakręcić dowolny lewoskrętny tłumik ASG
posiadający te same wymiary gwintu.
Zdj.3. Tłumik płomienia wykonany z kompozytu.
Zdj.4. Gwint lufy zewn.
-
Replika wyposażona jest w mechaniczne przyrządy celownicze: Muszkę
i przeziernik które zostały wykonane z metalu. Na muszce po lewej
stronie mamy małe uszko do zaczepienia zawieszenia. Mimo, iż jest
jednostronne, możemy je wykręcić przy pomocy śrubokręta
płaskiego i zamienić stronami tak by ucho zawieszenia wystawało z
prawej strony muszki.
Zdj.5. Muszka
Zdj.6. Czteropozycyjny przeziernik
-
Front grip został wykonany z tworzywa sztucznego dobrej jakości, w
którym chowamy akumulator. Aby go zdjąć, należy wybić pin na
przodzie i ściągnąć go w dół, wtedy ukazuje nam się wtyk Mała
Tamyia, bezpiecznik oraz suwak do regulacji Hop-up'u. W replikach MP5
JG mamy komfortowe rozwiązanie, gdyż po założeniu front gripu
suwak wystaję na 1cm, przez co nie musimy co chwilę go zdejmować –
ustawiać – montować, a możemy go swobodnie wyregulować mając
replikę złożoną. Jeżeli chcemy, możemy go wymienić na wersję
z wbudowaną latarką.
Zdj.7. Budowa zewn. frontu repliki
-
Dźwignia przeładowania wykonana jest z tworzywa sztucznego i w tej
serii replik jest tylko bajerem. Niestety nie otwiera nam okna
wyrzutowego łusek.
-
Korpus został w całości wykonany z tworzywa sztucznego dobrej
jakości. Na górze mamy możliwość zamontowania dedykowanej szyny
RIS do replik MP5, na której możemy przykręcić dowolny kolimator
posiadający montaż na szynę 22mm. Na korpusie po lewej stronie,
nad gniazdem magazynka mamy wybity indywidualny numer naszej
repliki.
Zdj.8. Czerwonym prostokątem oznaczono numery indywidualne repliki. Żółtymi krzywymi oznaczono zaczepy pod montaże RIS etc.
-
Kolbę (zdj.9) w omawianym modelu mamy teleskopową, rozsuwaną przyciskiem
5-cio pozycyjną. Szeroki wybór regulacji wpływa na większy
komfort użytkowania. Samą szynę kolby mamy metalową, natomiast
kolba wykonana jest z tworzywa i dodatkowo posiada gumową nakładkę
poprawiającą komfort użytkowania.
Zdj.9. Przycisk zwalniający blokadę kolby
Zdj.10. Kolba w położeniu maksymalnego wyciągnięcia
Zdj.11. Kolba w położeniu maksymalnego złożenia
Na
osadzeniu kolby mamy 2 montaże do zaczepienia zawieszenia, jedno po
lewej stronie lekko powyżej kolby oraz drugie po prawej na poziomie
kolby.
- Selektor ognia wykonany jest z metalu, obustronny.
Posiada oznaczenia trybu pracy repliki standardowe dla rodziny MP5.
Zdj.12. Dźwignia selektora ognia
-
Magazynek w zestawie to standardowy długi hi-cap. Jego obudowa
została wykonana z metalu.
- Język spustowy i zatrzask
magazynka również jest wykonany z metalu, co nie zdarza się w
tańszych replikach MP5 innych firm.
Pierwsze wrażenie:
Biorąc replikę MP5A5 JG do rąk w pierwszej chwili czuć bardzo
dobre spasowanie całej repliki, mimo iż większość elementów
zewnętrznych wykonana jest z tworzywa sztucznego. Front grip
świetnie trzyma się na swoim miejscu, tak samo kolba, przy której
nawet na pełnym rozłożeniu nie czuć żadnych luzów. Magazynek
również ciasno siedzi w gnieździ, nie ma tendencji do "bujania"
się na boki. Jedyne miejsce na którym czuć luz to tłumik
płomienia, który lekko rusza się na boki. Niestety nie można go
mocniej przykręcić. Selektor ognia działa dosyć lekko i bardzo
intuicyjnie, lecz na na tyle ciężko, żeby podczas biegania z
replik nie było możliwości samoistnej zmiany trybu pracy repliki.
Gdy już złożymy się do repliki, mechaniczne przyrządy celownicze
po chwili użytkowania stają się przyjazne w obsłudze, jednak
osobiście polecam zaopatrzenia się w dedykowaną szynę ris do
replik MP5 i zamontowania nie wielkiego kolimatora np.: Mikro czy
Open, który zdecydowanie przyśpieszy wymierzenie w cel.
Zdj.13. Akumulator w replice mieści się wewnątrz łoża.
Akumulatory pasujące do tej repliki: - Lipo 7,4V
1200 mAh podłużne - Lipo 7,4V 1500 mAh kostka - Lipo 7,4V
2300 mAh kostka Przy akumulatorach o parametrach: -
Nimh 8,4V 1600 mAh modułowe
- Lipo
7,4V 2200 mAh - modułowe należy uważać gdyż, te akumulatory
wchodzą przy lekkim dociśnięciu. Zakładając front grip należy
pamiętać aby prawidłowo ułożyć kable oraz zminimalizować
nacisk na akumulator.
- Magazynki podające bezproblemowo w
tej replice: - D/boy długi mid-cap - Cyma długi hi-cap -
Cyma krótki mid-cap - PJ krótki hi-cap - Cyma BOX
hi-capReplika ma innowacyjny system możliwości szybkiej
regulacji fps'ów bez otwierania gearboxa! Aby wyregulować prowadnicę sprężyny głównej, która da nam: 350-380 [fps] wystarczy zaopatrzyc się w klucz imbusowy, zdjąć kolbę poprzez wybicie pinu mocującego łoże kolby (zdj.9), i rozpocząć regulację śruby regulacji prowadnicy (zdj. poniżej).
Zdj.14. Śruba regulacji prowadnicy sprężyny głównej (w otworze tylnej części gearbox'a).
Cichy
Co
wewnątrz?
Zdj.15. Wnętrze gearbox'a
Zdj.16. Komora hop-up, suwak, dystanser oraz klin mocujący.
Zdj.17. Mocowanie komory hop-up do kliny, który zapobiega obracaniu sie całego zestawu wokół osi lufy wewn.
a) komora hop-up
Wewnątrz
repliki mamy plastikową komorę hop-up, przykręcaną dwiema
śrubkami do klinu mocującego komorę na lufie wewn.(zdj.17). Dystanser w
replice został odpowiednio dobrany, co przekłada się na prawidłową
regulację systemu h-u. W momencie gdy hop-up jest ustawiony na tzw.
„zero”, dystanser w komorze chowa się całkowicie. Komora w
przeciwieństwie do niektórych replik nie posiada żadnych sprężynek
dociskających ją do czoła gearbox'a. Jest na stałe przykręcana
do prawej połowy plastikowego korpusu. Gumka hop-up standardowa, czarna (zdj. 16). Plusem jest, jak wspomniał wcześniej Cichy - skonstruowanie suwaka w taki sposób, aby można było regulować hop-up bez zdejmowania łoża repliki
Zdj.18. Wylot lufy wewn.
b) Lufa wewn.
( Lufa
wewn. stockowa, kaliber 6.08mm. Długość lufy wewn. to 220 mm.)
Lufa
jest zakończona prostym ścięciem, co może wpływać na
zawirowania powietrza po opuszczeniu przez kulkę lufy wewn. Efekt
tego jest taki, iż spada nam skupienie. Jednak przy tak krótkiej
lufie i niezbyt dużej prędk. Wylotowej nie będzie to bardzo
zauważalne.
Zdj. 19 i 20. Zespół dźwigni selektora ognia.
c) selektor
ognia
Selektor
ognia tak jak w większości modeli MP5 (z różnych stajni) składa
się z trzech części. Zazwyczaj jest to prawa dźwignia selektora
z dołączonym bolcem, który przechodzi poprzez korpus oraz gearbox
na wylot i łączy się z lewą dźwignią (patrz zdj.12). Chyba jednym z największych mankamentów tej repliki jest często odkręcająca się śrubka mocująca lewą dźwignie selektora ognia. Polecamy po każdej strzelance srpawdzanie jej stanu i ewentualne dokręcanie.
Zdj. 22 i 21. Szkielet gearbox'a d) gearbox
Replika posiada standardowy gearbox v.2. Większość części zamiennych typu: koła zebate, kostka stykowa, cylinder, głowice oraz tłok sa kompatybilne z innymi replikami posiadającymi standard v.2.
- Szkielet gb: budowa szkieletu została wykonana ze stopu metalu, a całość została pokryta czarną farbą. Jest to wzmacniany gearbox. W ściankach zostały wyfrezowane otwory na łożyska ślizgowe 8mm, które zostały załączone w tzw. stocku. (zdj. 21 i 22)
Zdj.23. Plastikowa dysza - Dysza: Dysza repliki to typowa, plastikowa dysza dedykowana do replik MP5
Zdj.24. Głowica cylindra
- Głowica cylindra: Typowa, plastikowa głowica z mosiężną prowadnicą dyszy. Na plus w JG zasługuje podwójne uszczelnienie głowicy
Zdj.25 i26. Zespół tłoka wraz z głowicą tłoka Źródło: Archiwum własne - Tłok wraz z głowicą tłoka: Głowica tłoka uszczelniona standardowym oringiem, przymocowana do tłoka, a jednocześnie do sprężyny głównej za pomocą śrubki, oraz znalowej wkładki. wewn. tłoka. Jest to typowy zestaw dla replik JG (np. G36). Tłok z zestawu zawiera plastikowe ząbki. - Sprężyna główna: Jest to sprężyna o wartości M110 dająca ok. 380 [fps] - na maksymalnie wysuniętej prowadnicy sprężyny. Długość sprężyny to 160mm.
Zdj.28 i 29. Regulowana prowadnica sprężyny - Prowadnica sprężyny głównej: Jest to specjalna, dwuczęściowa prowadnica, którą możemy regulować za pomocą klucza imbusowego. Wykonana została ze znalu.
Zdj.30. Koła zębate i zespół przeciwpowrotny - Koła zębate: Stalowe koła zębate firmy J.G.Works. Posiadają one standardowe przełożenie. Zespół przeciwpowrotny, tzw.anti-reversal wykonany został z takiego samego materiału co "zębatki". Sprężynka jest dobrze dopasowana do całego zestawu. Przy składaniu gearbox'a nie sprawa trudności.
Zdj.31. Fragment okablowania wraz z bezpiecznikiem
Zdj.31a. Kostka stykowa wraz z przerywaczem ognia Źródło: Archiwum własne - Kostka stykowa oraz okablowanie: "serce repliki" posiada standardową kostkę stykową kompatybilna z gearbox'ami v.2. Okablowanie jest również standardowe. W zestawie załączony jest bezpiecznik "dwudziestka piątka" oraz wtyki Tamyia mała. Producent pomysłowo przykleił okablowanie do szkieletu GB za pomocą taśmy izolacyjnej tak aby nie kolidowały one z plastikowym korpusem repliki w momencie skladania wszystkiego w całość.
Zdj.32.Stockowy silnik wraz ze sprężynką - Silnik: Jest to najzwyklejszy silnik stockowy, motor long, bez jakichkolwiek oznaczeń. Silnik pasuje również do replik M4. Bez problemu radzi sobie z naciągiem sprężyny M120.
Zdj.33. Język spustowy wraz ze sprężynką - Język spustowy: Został wykonany z metalu, typowy dla replik MP5.
Zdj.34.Listwa dosyłacza - Listwa dosyłacza: W gearboxie znajduje się plastikowa listwa dosyłacza dyszy. Jest to listwa typowa dla gearbox'ów v.2. Na końcu przy "widełkach" listwa jest podpiłowana.
Zdj.35. Cylinder
Zdj.36. Cylinder - Cylinder: W gearbox'ie "naszej eMPe-piątki" zamontowany został stockowy cylinder typ "2". Zdj.37. Replika w częściach Podsumowanie:
Po rozłożeniu korpusu na dwie części, ukazuje nam się gearbox. Zaskoczeniem w tej klasie jest szkielet, który już nie razi w oczy gołym znalem. Szkielet jest wzmacniany. Prawdopodobieństwo pękań na czole szkieletu gearbox'a jest bardzo małe (oczywiście na stockowym zestawie). Miłym zaskoczeniem są także większe, metalowe łożyska ślizgowe. Tradycyjnie w replice smary dają wiele do życzenia. Warto wymienić na dobry smar litowy. Miłym zaskoczeniem w replice "za taką kwotę" były podkładki pod kołami zębatymi. Przy dokładnym przyjrzeniu sie replice ( z wyrywki całej partii), gearbox wymagał jedynie wymiany smarów i wyczyszczenia pozostałość po starym smarze, którego było tyle, że trzeba było wycierać go nawet wewn. chwytu pistoletowego. Możemy mieć też tylko nadzieję, że nie tylko ten jeden egzemplarz mógł mieć montowane podkładki z większą precyzją niż normalne, chińskie stocki. Miłym akcentem było również dokładne ułożenie okablowania wzdłuż gearbox'a, które zapobiegało jakiemukolwiek przycieraniu się kabli oraz pozwalał na dokładne spasowanie obu części korpusu.
Zdj.38. Plastikowa dysza Na plus: + Na pewno na plus jest cena repliki. Na rynku nie przekraczają one 500 zł. + Metalowy, wzmacniany gearbox v.2 + Specjalna prowadnica sprężyny głównej, dzięki której możemy regulować prędk. wylot. + Niewielka waga Na minus: - Niedbałe smarowanie gearbox'a - Plastikowy korpus Summa Summarum: - Jeżeli ktoś lubi krótkie repliki typowe do strzelanek, klimatem zbliżone do taktyki czarnej, a nie posiada zbyt dużych środków finansowych, może pokusić się o taką replikę. - Jeżeli ktoś zaczyna dopiero swoją przygodę z airsoftem, natomiast nie kręcą go repliki broni byłego bloku wschodniego oraz te zza oceanu, ta replika również może być dla niego. - Oczywiście jeżeli lubujesz się w MP5'kach, a nie potrzebujesz wymagającego sprzętu, obok MP5SD6, MP5A4, ta replika jest w sam raz dla Ciebie.